Karola and her dreams • 2.06.2018

Magia Grecji, marzenie o Atenach, a także sesja zdjęciowa w greckim klimacie.

Grecja jest dla mnie skrawkiem Europy, do którego zawsze będę żywić ogromny sentyment. Tak piękna kolekcja wspomnień uzbierała się na wyspach należących do tego pełnego malowniczych widoków kraju, wąskich uliczek, tajemnic. Mój zachwyt nie raz tonął w niezwykłości tutejszych krajobrazów, nigdy nie zapomnę tych wszystkich wspaniałych emocji, które towarzyszyły mi tamtego czasu. Jestem absolutnie zakochana w magicznych plażach, turkusie Morza Śródziemnego, wysokich klifach, terenach owianych sekretem mitycznych powieści.

To właśnie na wyspie należącej do Grecji spełniło się moje pierwsze, podróżnicze marzenie. Wtedy jeszcze podróże były dla mnie ogromnym wyzwaniem finansowym, ale głównie organizacyjnym, dlatego skorzystaliśmy z usług biura podróży, aby nie martwić się powodzeniem wyprawy. Kiedy opuściłam pokład samolotu i dotknęłam stopą ziemi wymarzonego Zakhyntosu z moich oczu mimowolnie zaczynały wypływać łzy wzruszenia, a moje serce karmione było ogromną ilością szczęścia, wtedy poczułam jak przyjemne w dotyku są marzenia. Krainy, które podziwiałam tylko na internetowych zdjęciach wyświetlanych na ekranie mojego laptopa stały przede mną otworem. Marzenia skrywane głęboko we mnie, w zakamarkach mojej duszy lada chwila miały stać się rzeczywistością.

Zatoka Wraku i zaręczyny

Stanęłam na piaszczysto-żwirowej plaży tuż naprzeciw wraku statku, z którym wiąże się historia pewnego przemytnika. Zardzewiały okręt ze skrywaną tajemnicą pośród majestatycznych klifów, błękitny kolor wody odbijający się w świetle dnia codziennego potęgował wrażenie.

Parę dni później oglądałam zatokę z innej perspektywy. Tak długo czekałam na moment, w którym postawię kroki na punkcie widokowym, aby napawać oczy turkusową barwą wody i statku ukrytego wśród wapiennych ścian. Dodatkowo mój ukochany sprawił, że to miejsce zyskało dla mnie jeszcze większą magię. Podczas zachodu słońca na klifie liczącym prawie 300 merów Artur uklęknął przede mną i  poprosił o rękę. Zostałam narzeczoną w tak zachwycającej scenerii, w miejscu z moich marzeń, poczułam się jak w baśni napisanej przez mojego ulubionego pisarza z dzieciństwa. Słońce zniknęło za linią horyzontu, niebo było wciąż ciepłe od jego promieni, a we mnie wraz z końcem dnia rozbudziło się nowe marzenie – moja osoba w sukni ślubnej.

Pierścionek na moim serdecznym palcu przenosi mnie myślami na Zatokę Wraku ilekroć na niego spojrzę.

Cała kolekcja wspomnień

Widziałam tyle niezapominanych panoram, urokliwych uliczek w małych miasteczkach, smakowanie przepysznych dań lokalnej kuchni i domowych win w tawernach prowadzonych przez starych Greków. Kiedy w deszczowe dni łapie mnie wieczorna nostalgia, oglądam zdjęcia z tamtych podróży i ogrzewam się widmem greckich wakacji.

Pierwsza dorosła podróż na Kretę, pływanie malutką łódką po turkusowych wodach jaskini Melissani, opalanie się na różowych piaskach Elafunissi, widok żółwi Caretta Caretta w swoim naturalnym środowisku, oglądanie zachodu słońca na Cape Greco, rejs statkiem po wodach Morza Śródziemnego, kąpiel pośród wapiennych ścian w obecności wraku statku zalegającego na jednej z najpiękniejszych plaż świata i momentem mojego życia – zaręczyny na trzystumetrowych klifach z widokiem na Zatokę Wraku podczas zachodzącego słońca. Każda z tych krótkich chwil była tak bardzo wyjątkowa i piękna, tworzyła oddzielną opowieść na mojej turystycznej drodze.

Zwiedzanie śladami bogów

Niezwykłość i przede wszystkim tajemniczość zawiera w sobie grecka mitologia. Odkrywanie miejsc kultu antycznych Greków nadawało dodatkowej magii podróży. Najciekawszym skrawkiem greckiej części mojego życia było podziwianie jaskini Melissani, której baśniowy turkus wód napełniały łzy nieszczęśliwie zakochanej Nimfy, wyobrażałam sobie całą tą scenę w czasie tego krótkiego rejsu.

Jeszcze jedno greckie pragnienie

Jeszcze jedno greckie pragnienie jest nadal we mnie zakorzenione i tylko czeka na swoją kolej. Ateny! Tym razem chcę postawić kroki na greckich ziemiach, które tworzą grecką stolicę, a nie tworzą oddzielną wyspę. Dostrzec piękno starożytnej architektury pamiętającej jeszcze czasy przed naszą erą, poczuć energię świątyni Partenonu, przy której wykonywaniu elementów rzeźbiarskich pracować miał sam Fidiasz, podziwiać panoramę wapiennego wzgórza Akropolu i leżącego u jego stóp teatru Dionizosa. Przeżyć kolejną podróż pełną inspiracji.

Sesja w klimacie greckim

Sesja została wykonana w samym sercu Warszawy, jednocześnie będącej dla mnie najpiękniejszą częścią stolicy. Mowa o Łazienkach Królewskich, gdzie chodząc ścieżkami dostrzegam tyle podobieństw do architektury mojej drugiej ojczyzny. Rzędy kolumn, posągi, amfiteatr. Wszystko tamtego dnia było idealne z wyjątkiem nieba oszpeconego przez szarość chmur zasłaniających słońce.

Sukienka – Wasyl.pl

Buty – Renee

Makijaż i fryzura – Karina Krytowska

Cała sesja w poniższych miniaturach