Karola and her clothes, Karola and her wedding • 13.03.2019

Moja historia poszukiwania białego ideału oraz moje rady przy wyborze sukni ślubnej.

Czas przymiarek sukien ślubnych to najbardziej magiczny moment dla przyszłej panny młodej w czasie trwania przygotowań do tego najpiękniejszego dnia. Spacerujesz po salonach sukien ślubnych wśród białych kreacji i poszukujesz swojego białego ideału, z całej gamy możliwości możesz wybrać tylko jedną. Problem pojawia się, kiedy zupełnie inne wersje sukni ślubnej, tak dalekie od tej z twojej wizji zaczynają Ci się podobać równie mocno.

Jak wyobrażałam sobie swoje poszukiwania sukni ślubnej? 

W mojej wyobraźni ten rozdział przedślubnych przygotowań były tak piękny i ekscytujący jak w scenach z romantycznych filmów. Ja z wielkim uśmiechem na twarzy wśród tysięcy niezwykłych modeli, w towarzystwie zachwyconych przyjaciółek i wzruszonej mamy.Przymierzając suknię jedną piękniejszą od drugiej, aż na koniec wyłonisz się z przymierzalni w tej najbardziej magicznej i ze łzami w oczach i wzruszeniem  w głosie wypowiesz  słowa “To ta z moich marzeń”. Rzeczywistość napisała zupełnie inny scenariusz.

A tak wyglądała moja historia wyboru sukni ślubnej.

Cały etap nie przebiegał tak bajkowo jak sobie wyobrażałam. Owszem pamiętam te niezwykłe uczucie, kiedy po raz pierwszy założyłam na siebie suknię ślubną i jak czułam ten przyśpieszone bicie serca, a moje ciało zalała fala ciepła i pięknych emocji. I kilka faworytek (które różniły się krojem i stylem od mojej wymarzonej) nawet skradło na chwilę moje serce, ale tylko na krótką chwilę, bo kiedy minęły pierwsze zachwyty dostrzegłam, że jedna uwydatniała mankamenty mojej figury, druga zaś krępowała ruch i koronka strasznie drapała skórę, kolor trzeciej nie pasował do mojej karnacji, a czwarta typu księżniczka była tak ciężka, że nie wyobrażałam sobie wytrzymać w niej całej nocy. Moje ciało przeprowadzało naturalną selekcję i utrudniało cały proces poszukiwań.

Każda kobieta marzy, aby tego dnia wyglądać ładnie i wyjątkowo, a jej cała postać zostawiła po sobie niezapominane wrażenie. Jednocześnie mając świadomość, że nigdy nie nosiła na sobie bardziej niezwykłej sukni.

Ja spędziłam wiele godzin w salonach, przymierzyłam kilkanaście białych sukienkowych cudeniek i nie potrafiłam żadnej obdarzyć szczerym uczuciem. Wiecie, że o mały włos podpisałabym umowę na suknię, która była trochę podobna do tej mojej wymarzonej, jednak nie wzbudzała we mnie tego ukucia szczęścia, którego miałam doświadczyć przy wyborze TEJ wymarzonej. Byłam bliska podjęcia tej koszmarnej decyzji tylko dlatego, że byłam już zmęczona przymiarkami, kolejną lawiną rozczarowań, ciągłymi wędrówkami z salonu do salonu i czułam jak mój smutek tylko przybiera na sile, bo straciłam nadzieję na znalezienia swojego pinterestowego ideału.

Będąc zajęta mierzeniem poprzednich ślubnych typów i rozmową z pracownicą Atelier VP, kiedy mierzyła mój wzrost i talię, mama dostrzegła kawałek wystającej gipiury wśród szeregu białych tkanin i w ten oto sposób stała się odkrywcą spełnienia moich sukienkowych pragnień. Wszystkie potencjalne faworytki odeszły w zapomnienie, gdy z białym cudeńkiem w ręku ukazała się moja mama. I może zabrzmi to nad wyraz sentymentalnie, ale widzą w niej swoje odbicie, poczułam jak w oczach zbierają się łzy. Bo kiedy już straciłam nadzieję, ta chwila zamieniła moje samopoczucie z miernego w doskonały.

Poczułam w sobie tyle szczęścia i ten wewnętrzny spokój, że w dzień ślubu będę ubrana nie tylko w miłość do wspaniałego mężczyzny, ale także w swoją wymarzoną suknię ślubną, które uszyją krawcowe z Atelier Violi Piekut, więc jakoś tkanin i wykonanie będą perfekcyjne.

Zanim rozpoczniesz poszukiwania

Przed rozpoczęciem poszukiwań tej jedynej polecam ustalić wspólnie z przyszłym mężem podstawowe kwestie, które będą miały wpływ na wybór twojej ślubnej kreacji.

Należy podjąć kilka ważnych decyzji:

– w jakim stylu będzie ślub i wesele,

– o jakiej porze roku odbędzie się ceremonia,

– budżet do dyspozycji na suknię.

Warto zadbać, aby całe wydarzenie było spójne i harmonijne. Każdy detal, od zaproszeń po oprawę muzyczną i dekorację sali, powinien być utrzymany w jednej, wybranej stylistyce i kolorystyce, które konsekwentnie będziemy realizować.

Zatem suknia ślubna powinna współgrać z dekoracją sali, charakterem wesela i typem ślubu.

Podstawowe kryteria przy wyborze sukni ślubnej

Oglądanie i mierzenie różnych egzemplarzy sukni ślubnych jest przyjemne, ale też dość męczące. Zobacz, co powinnaś wiedzieć, zanim wybierzesz się do salonu sukien ślubnych.

1. Styl i krój – stwórz pierwszą wizję swojej wymarzonej sukni

Krótkie wspomnienie zaręczyn – moja inspiracja dla stylu przewodniego wesela i modelu sukni ślubnej.

Doskonale pamiętam chwilę, w której na 300 metrowym klifie z widokiem na Zatokę Wraku w promieniach zachodzącego słońca Artur uklęknął przede mną i zadał te najcudowniejsze pytanie. Wzruszeniom i słonym łzom płynącym po policzkach nie było końca, a ja w jednej chwili czułam jak staję się najszczęśliwszą osobą na świecie. Słońce zniknęło za linią horyzontu, a we mnie wraz z końcem dnia rozbudziło się nowe marzenie – Moja osoba w sukni ślubnej w stylu greckim.

Złoty pas, odkryte ramiona, delikatna tkanina pozbawiona nadmiernych ozdób, prosty, zwiewny dół pięknie falujący w tańcu, czy wietrze – taka była wizja mojej przyszłej sukni, w której  miałabym ślubować i która podkreśliłaby wyjątkowość moich greckich zaręczyn.

Zaręczyny na Zakhyntos

Jednak kiedy opadły emocje związane pierwszymi chwilami bycia narzeczeństwem i wspomnienia tego fantastycznego dnia, a zbliżał się termin mojej pierwszej, umówionej wizyty w Atelier musiałam sprecyzować jaki styl i krój sukni będzie idealny na mój ślub.

Zrobiłam spokojną analizę, zrzuciłam wszystkie zdjęcia z pinterstowymi inspiracjami na komputer, spisałam każdy element, z którego chciałabym, aby składała się moja suknia.

Biorąc pod uwagę, że data mojego ślubu przypadała na września, kiedy promienie słońca tracą moc lata, temperatura traci stopnie, pojawiają się częściej szare chmury zwiastujące deszcze i pogodę ciężko przewidzieć z tak dużym wyprzedzeniem, mój pomysł na odkryte ramiona i cienki materiał, z którego miałaby być uszyta moja suknia mogłoby okazać się nierozsądnym wyborem. Wiedziałam, że do kościoła nie będę chciała zakładać żadnej kamizelki, narzutki, czy futerka, bo po prostu takie dodatki do ślubnej stylizacji mi się nie podobają i chciałam, aby widać było całą moją kreację, a nie tylko sam dół sukni. Dlatego mój grecki ideał musiałam przemyśleć.

Doskonale znam swoją figurę i w czym czuję się dobrze. Te odkryte ramiona i przepasana góra wokół szyi to chyba jednak nie byłyby dobrym wyborem, ale nie chciałam całkowicie rezygnować z greckiego stylu, ponieważ wspomnienie zaręczyn, oprawa mojego ślubu, sala weselna plus dekoracje były greckiej stylistyce i kolorach. Zwiewny dół i złoty element wciąż pozostawały bez zmian, szukałam tylko alternatywy dla górnej części sukni.

Przejrzałam moją szafę i zrozumiałam, że delikatne tkaniny i koronki to coś w czym czuję się romantycznie, pięknie i wyjątkowo. Zatem miałam już szkic swojej wymarzonej sukni i wiedziałam od czego zacząć poszukiwania.

2. Mierz różne modele i ustal w czym najlepiej wygląda twoja sylwetka

Instagramowe zdjęcia na profilach salonów i magazyny ślubne zawsze przedstawiają modelki o idealnych kształtach do danego modelu sukni, nie zawsze da się to przełożyć na uwarunkowania dotyczące naszej figury. Czasem Panna Młoda musi przymierzyć kilkanaście kreacji o różnych krojach, aby trafić na odpowiedni, w którym będzie wyglądać prześlicznie. Dzięki przymiarce wielu fasonów poznasz swoje ciało, jego wady, zalety, proporcje.

Przekraczając próg pierwszego Atelier, w którym byłam umówiona zobaczyłam przestrzeń po brzegi wypełnioną bajkowymi sukniami i mimo, iż byłam od początku świadoma swojej sylwetki i wiedziałam jaki styl byłby idealny, to nie mogłam się oprzeć pokusie mierzenia najróżniejszych kreacji.

3. Suknia ślubna ma się podobać przede wszystkim Tobie 

Na poszukiwania warto wybrać się z zaufanymi doradczyniami, takimi które posłużą szczerą opinią, nie będą gronem potakiwaczy i każdą suknię oceniały mianem ”To jest suknia dla Ciebie”.

Twoja “publiczność” nie powinna być zbyt liczna, bo w natłoku różnych i zbyt licznych opinii możesz się pogubić.

Uważaj jednak, żeby nie dać się namówić na niewłaściwą kreację, bo będziesz bardzo żałować tej decyzji. Pamiętaj, że to Ty ją założysz w dniu ślubu, więc najpierw pomyśl o swoich odczuciach względem danej sukni ślubnej, a dopiero później pytaj o opinię innych.

W jednej sukni z asortymentu salonu White zakochała się moja mama tak bardzo, że chciała koniecznie przekonać mnie do tego modelu. Usłyszałam tak wiele komplementów, a do grona pochlebców dołączyła się ekspedientka. Gdybym miała słabszy charakter z pewnością bym uległa. Tu nawet nie chodziło, że jestem uparta i wierna swojemu greckiemu ideałowi, ale ja po prostu czułam się “przebrana”, a nie pięknie i olśniewająco.

To była suknia typu Princeska. Księżniczki jak sama nazwa wskazuje są bajeczne i mają sprawić, że poczujemy się jak postać z pięknej baśni. Balowe suknie z gorsetem podkreślającym talię, dużą ilością warstw tiulu i błyszczących ozdób, a mnie ta suknia przytłaczała. Miałam wrażenie, że jestem uwieziona w jakieś ciężkiej, białej bańce krępującej mi ruchy. Może gdyby miejscem mojego wesela był zamek z pewnością miałabym zupełnie inne podejście.

Mierzenie najróżniejszych modeli uświadomiło mi, że znakomicie określiłam typ sukni, w którym będę prezentować i czuć się najlepiej.

4. Poszukaj salonu z własnymi krawcowymi

Większość przyszłych Panien Młodych ma swoją wizję sukni ślubnej i na niej będzie się wzorować podczas poszukiwań , ale znaleźć model podobny do tego, który został narysowany kredkami naszych marzeń nie jest takie proste.

Przechadzając się po eleganckich lokalach pośród wytwornych, białych sukni jest całe mnóstwo kreacji, które wydają się na pierwszy rzut oka idealne. Po założeniu ten czar potrafi prysnąć, dostrzegamy detal nie pasujący do całości. Czasem spodoba się nam góra sukni, a w innej piękny, zwiewny dół, jednak w danym salonie nie ma możliwości połączyć tych tkanin w jedno.

Tu mogę z całego serducha polecić Wam mój salon, czyli Atelier Violi Piekut. Ma wszystko co najważniejsze! Profesjonalnie przygotowany personel, zdolne krawcowe, jest otwarty na twoje propozycje i kreatywny.

Moja suknia Mabell w oryginalnej wersji wyglądała inaczej niż  moja z dnia ślubu. Wprowadziłam kilka zmian. Rękaw 3/4 wydłużyłam do dłoni, wycięcie na plecach zrobiłam w kształcie litery V, zrezygnowałam ze zdobień w tali i zastąpiłam je złotym pasem, a muślinowy dół zamieniłam na lżejszą satynę, aby tkanina piękniej i spobodniej pracowała w tańcu.

Jeszcze bardziej kreatywnym salonem jest chyba tylko TOM SEBASTIEN, tam możesz pójść ze zdjęciem swojego białego ideału, a oni są w stanie uszyć dla Ciebie twoje sukienkowe marzenie.

5. Ustal budżet 

Warto wcześniej ustalić ile chcesz przeznaczyć funduszy na całą ślubną stylizację. Nie mówię tu tylko o sukni! Pamiętaj, że atrybutami przyszłej Panny Młodej jest również welon i (czasem) tren. Jeśli nie zamierzasz przekroczyć budżetu 4 tysięcy, nie skupiaj się na prestiżowych salonach, to oszczędzi Ci wielu rozczarowań. Fakt, że znalazłaś wymarzoną suknię za cenę będącą poza twoim finansowym zasięgiem, mogłoby bardzo Cię zasmucić i być fatalne w skutkach przy dalszych poszukiwaniach. Każdą następną potencjalną ślubną kreację porównywałabyś z TĄ, która niestety musi zostać tylko w strefie marzeń. Poszukaj salonów z tańszymi sukniami, jeśli bardzo marzysz o sukni od projektanta skup się na outletach lub spróbuj przejrzeć OLX (mężatki często po ślubie sprzedają swoje białe suknie).

6. Umów się telefonicznie na pierwszą wizytę 

Prestiżowe salony sukni ślubnych cieszące się dużym zainteresowaniem przeznaczają dla nas godzinę na konsultacje  i mierzenie pod okiem ekspedientki. Z zapisaniem się w środku tygodnia raczej nie ma większego problemu, ale kiedy w grę wchodzi sobota, czas oczekiwania może wynosić nawet od 3 do 4 tygodni. Dobrze o tym wiedzieć, bo wiele kobiet popełnia ten błąd, a jak wiadomo często odwiedzamy salony z innego miasta. Po przejechaniu z 50 czy nawet 100 km nie chciałabyś z pewnością usłyszeć, że nie zostaniesz obsłużona.

7. Nie będziesz mierzyć sukni w swoim rozmiarze, dlatego do przymierzalni wchodzi z nami pracownica

Musisz wiedzieć, że nie będziesz mierzyć sukien w swoim rozmiarze i nie będziesz robić tego sama. Pracownica wchodzi z nami do przymierzalni i pomaga przy zakładaniu sukni (między innymi dlatego, aby dziewczyna nie zniszczyła kreacji), po czym szpilkami zbiera nadmiar materiału i dopasowuje do naszej sylwetki, abyś miały jak najlepszy obraz naszej osoby w wybranym modelu. Niestety zdarza się, również że kobiety o okrąglejszych kształtach nie będą w stanie wcisnąć się w suknie i będą ją tylko przykładać do ciała.

8. Nie będziesz mogła robić zdjęć sukien 

W większości dobrych Atelier jest zakaz robienia zdjęć, co nie ukrywam jest dosyć irytujące. W pierwszy dzień poszukiwań odwiedziłam 4 salony, przymierzyłam ponad 15 sukien i oczywistością było to, że nie spamiętam jak wyglądałam w każdej z nich. Poza tym nie mogłam pokazać moich białych faworytek osobom, które tego dnia nie były w stanie towarzyszyć mi w wyborze sukni. Na ten przykład moja świadkowa na co dzień mieszka w Szkocji i nawet wirtualnie nie mogła mi nic doradzić, ani chociaż w małym stopniu uczestniczy i pomóc w podjęciu ważnej, przedślubnej decyzji.

Zdjęcia doskonale wychwytują mankamenty naszej sylwetki, czego czasem nie dostrzegamy w swoim odbiciu w lustrze. Doskonale też widać, czy kolor sukni pasuje do naszej karnacji i czy suknia jest w stanie podkreślić naszą urodę i figurę.

9. Uważaj na rady personelu

Pośród tak szerokiego asortymentu i braku sprecyzowanej wizji dla swojej sukni możesz łatwo ulec namowom konsultantki, ale uważaj! Najprawdopodobniej gdy zobaczy twój brak zdecydowania, będzie chciała Ci sprzedać jakąkolwiek sukienkę, a nie pomóc w znalezieniu tej wymarzonej, wtedy na pewno usłyszysz morze komplementów dotyczące twojej osoby w kreacji z jej salonu.

Dlatego uważam, że bardzo ważne jest mieć  własny zarys swojej przyszłej sukni. Objaśnienie konsultantowi swoich wizji i pragnień jest niezbędnym elementem całego procesu zakupu.

Oczywiście zdarza się, że panny młode wychodzą z salonu z zupełnie innym modelem, niż ten, który miały w myśli. Pozwoliły zaproponować sobie coś innego, poddały się na moment profesjonalizmowi sprzedawcy, a wyniki tego eksperymentu mile je zaskoczyły. Najwyraźniej źle dobrały model do swojej sylwetki i urody.

U mnie się to nie sprawdziło, bo sama dobrze sprecyzowałam w czym będę wyglądać najlepiej. W natłoku pobocznych opinii nie zapomniałam o tej najważniejszej – swojej własnej.

Sama musisz podjąć tą ostateczną decyzję. Suknia musi sprawić, że poczujesz się piękna i pewna siebie, bo nawet najpiękniejsza kreacja nie pomoże pannie młodej, która w głębi serca czuje, że nie wygląda tak, jakby sobie tego życzyła.

Uwierz – poczujesz, kiedy ubierzesz TĘ suknię ślubną.  Tak było właśnie ze mną. 

Instagram has returned invalid data.