Karola and her photos • 30.09.2017

Multimedialny Park Fontann o zachodzie słońca

Każdy z nas ma własne poczucie piękna, co dla jednego będzie zmaterializowaną magią, dla drugiej strony widok przed którym stoi może wydawać się niezbyt interesujący. Są również takie sytuacje, kiedy to dany obiekt, czy przestrzeń wzbudza zachwyt w ludziach na wiele, różnych sposobów. Główny powód jaki ściąga rocznie miliony turystów i mieszkańców Warszawy do Multimedialnego Parku Fontann to wspaniałe pokazy odbywające się w scenerii wodno-laserowej w letnie dni, jednak mnie zupełnie czym innym oczarował.

Multimedialny Park Fontann u podnóża Nowego Miasta to kompleks skonstruowany z czterech fontann, reflektorów i laserów cieszących się swoją niesłabnącą sławą i popularnością, gdy zmieniają się w prawdziwy teatr. Za dnia wiatr niesie wodną bryzę, która chłodzi jej gości, a w nocy zapewnia nie tylko szum wody, ale także iluzję i wirtualną filharmonię w repertuarze klasycznym.

Scenariusze spektakli inspirowane są warszawskimi legendami, historiami oraz powieściami. W ubiegłym sezonie na wodnej scenie tańczyły syreny, a tego roku straszył swym spojrzeniem zamieniającym w kamień mityczny potwór znany pod nazwą Bazyliszek.

Moje oczy natomiast zakochały się w innego rodzaju spektaklu mający również tu miejsce, a którego rolę pierwszoplanową gra słońce. Najpiękniejsza dla mnie część doby, to czas na granicy dnia i nocy, kiedy słońce chowa się za horyzontem, a na jego miejsce powoli wstępuje gwieździste niebo. Zachód słońca na tle wodnego parku, gdzie wysoko i wesoło skacze woda jest dla mnie tak piękny, że gdyby mój zachwyt dla tego widoku mógł przybrać stan ciekły, mogłabym napełnić nim całe misy fontann. Widząc błądzące ciepłe światło między opadającymi kroplami wody, nie mogłam się oprzeć pokusie zatrzymania tej światłości będącej tchnieniem ostatnich promieni dnia w kadrach.

Sesja w czasie znikającego słońca za dachami budynków górujących nad kurtyną wodną fontann zajmuje miejsce w pierwszej trójce moich najbardziej udanych realizacji. Ciepłe światło pięknie kolorowało  na pomarańczowo wodę będącą w powietrzu. Dziękuję Izie Urbaniak za podjęcie się tego projektu.

Share on Facebook67Pin on Pinterest0Share on Google+0Tweet about this on TwitterPrint this pageEmail this to someone