Karola and her wedding • 30.03.2019

Pierwszy Taniec

Pierwszy taniec

Założeniem pierwszego tańca jest zaprezentowanie się po raz pierwszy  jako małżeństwo, a także jest uroczystym rozpoczęciem przez Młodą Parę wesela i zaproszeniem wszystkich gości do wspólnej zabawy.

Czy warto uczyć się pierwszego tańca?

Jeśli jesteś przyszłą Panną Młodą, która marzy o bajkowym ślubie, to zdecydowanie powiem TAK! Mając z narzeczonym możliwość poświęcenia temu skrawkowi wesela trochę czasu, koniecznie powinniście zadbać o wyjątkową oprawę dla swojego pierwszego tańca. Zgodnie z tradycją pierwszy taniec otwiera przyjęcie weselne i ja bardzo nie chciałam, aby to był zwykły przytulaniec, który spowodowałby u gości znudzenie i zwiększył oczekiwanie na zajęcie swoich miejsc przy stole. Wręcz przeciwnie! Pragnęłam wywrzeć na rodzinie i przyjaciołach niesamowite wrażenie, takie by zapamiętali nasz taniec na dłużej i wracali do niego wspomnieniami, poza tym chciałam przeżyć coś pięknego. I wierzcie mi na słowo… na filmie ślubnym wygląda to prześlicznie!

A co ze stresem ?

Wiele par młodych rezygnuje z układu tanecznego, bo uważają, że to wszystko byłoby dla nich zbyt stresujące. I również uważam, iż to słuszna decyzja. Nie będę kłamać… nic nie jest tak stresujące jak ten właśnie moment (nawet przysięga). Przed występem serce zaczyna bić szybciej i dokuczają myśli “Nie pomyl kroków”, a towarzyszące spojrzenia gości wywołują stres. W moim przypadku szybko te emocje znikły, kiedy usłyszałam muzykę i ruszyłam w stronę Artura.

Jeżeli wiecie, że nie poradzicie sobie ze stresem, a sam taniec nie przyniesie Wam żadnej satysfakcji i radości, to sobie odpuście. Bycie na parkiecie ze swoją drugą połówką podczas tańca weselnego ma być dla Ciebie chwilą przepełnioną szczęściem! To jest najważniejsze.

Opowiem Wam o kilku istotnych kwestiach dotyczących pierwszego tańca, które pomogą Was przygotować i zwrócić uwagę na parę szczegółów.

1. Styl i Piosenka

Przygotowania powinniście zacząć od wyboru stylu tanecznego i piosenki, pomoże Wam to łatwiej nakreślić wstępny zarys pierwszego tańca. Na tym etapie będziecie już znać rytm i rodzaj kroków, do którego przygotujecie choreografię.

Czy posiadacie w swoim wspólnym życiowym repertuarze utwór, który wiąże się z Waszą historią lub przenosi Was myślami do pięknych wspomnień? Warto pomyśleć nad wyborem właśnie tej piosenki, wtedy Ci którzy dobrze Was znają będą wiedzieć, dlaczego tańczycie do niej i nada waszemu tańcu tak wiele uroku (oczywiście, jeśli jej słowa pasuje do uroczystości ślubu). W przypadku utworu obcojęzycznego koniecznie sprawdź tłumaczenie, aby nie okazało się, że prócz przepięknej melodii zawiera również niestosowny tekst lub głupie zwroty.

W moim przypadku postawiłam na romantyczność, aby wyrazić naszą miłość, podkreślić moc pięknych uczuć i emocji, które towarzyszyły nam tego dnia. Goście czuli nasze szczęście i bliskość, kiedy przemieszczaliśmy się po parkiecie w rytm muzyki mojego ulubionego Ed Sheerana.

Lista piosenek na pierwszy taniec, które mi najbardziej się podobają:

1.Perfect – Ed Sheeran

2.Thinking out loud – Ed Sheeran

3.Willow – Jasmine Thompson

4. Stumblin’ In – Chris Norman & Suzi Quatro

5.What a Wonderful World – Louis Armstrong

6.Weź Nie Pytaj – Paweł Domagała

7. We Dwoje – Kortez

8. All Of Me – John Legend

2.  Jak wcześnie zacząć naukę tańca?

Z własnego doświadczenia wiem, że lekcje tańca najlepiej rozpocząć około 3 miesiące przed ślubem, jest to taki optymalny czas na porządne przygotowanie się do swojego tanecznego występu. My zaczęliśmy niecałe 2 miesiące przed ślubem, gdzie sami ułożyliśmy (głównie mój mąż) całą choreografię, przez co straciliśmy sporo czasu i śmiało mogę przyznać, że zabrakło paru spotkań, aby wszystko dobrze utrwalić i wyszlifować najdrobniejsze szczegóły. Im lepiej jesteśmy przygotowani, tym bardziej jesteśmy pewni swoich umiejętności, stres jest dużo mniejszy i nie wyzwoli w nas tyle strachu przed pomyleniem kroków. Inspiracje czerpaliśmy z filmów zamieszczonych w internecie.

Warto dać sobie więcej czasu na naukę jeszcze z jednego powodu. W przypadku zdarzeń losowych (choroby, pilnego wyjazdu itp.) mamy zapas czasowy, nawet kiedy z grafiku wypadną Nam z 2-3 tygodnie, nie będziemy mieli przysłowiowego noża na gardle.

Najpóźniej dwa tygodnie przez naszym wielkim dniem powinniśmy umieć cały układ taneczny i być pewni swoich kroków. Uwierzcie przed samym ślubem jest tak jeszcze wiele spraw, które trzeba zapiąć na ostatni guzik, że możecie nie mieć głowy do nauki figur.

3. Zapisz się do profesjonalnego instruktora na prywatne lekcje wprowadzający w podstawy tańca towarzyskiego

Większość przyszłych nowożeńców nie wiele ma wspólnego z profesjonalnym tańcem, dlatego  warto skorzystać z wiedzy i doświadczenia profesjonalisty, aby wasz taniec był naprawdę piękny, a nie tylko sumą przypadkowych ruchów. Nauczycie się podstawowych kroków, poznajecie zasady prowadzenia partnerki, technikę obrotów.

Marzyłam o zatańczeniu na moim balu weselnym walca do piosenki mojego ulubionego piosenkarza. Z początku marzyłam o “Thinking out loud”, ale 2017 roku Ed Sheeran wydał tak przepiękną piosenkę, która skradła serca wielu Par Młodych. Wzięliśmy udział w trzech lekcjach, które nas rozczarowały. Owszem nauczyliśmy się podstawowych ruchów i zwróciliśmy uwagę na kilka istotnych kwestii, ale po skończeniu zajęć wychodziłam bardzo niezadowolona, a sam nauka tańca nie przynosiła mi radości. Utwór “Perfect” to dla mnie tak piękna i delikatna piosenka, a nauczycielka tańca narzuciła nam bardzo szybkie tempo, w ogóle nie byliśmy do niego przekonani i jak dla nas jej interpretacja odebrała całą magię piosenki. Dzień zaślubin to wyjątkowa chwila i nie wyobrażałam sobie, aby zepsuć go złym tańcem, bo będziemy źle czuli się na parkiecie. Zrezygnowaliśmy z dalszych prywatnych lekcji i wynajmowaliśmy w każdą niedzielę salkę do ćwiczeń. Zatańczyliśmy tak jak sobie wymarzyłam, bo sami byliśmy autorami naszego układu kroków i figur. Taniec był do granic możliwości romantyczny i czułam się w nim tak dobrze.

Czytając naszą historię możecie wyciągnąć kilka wniosków. Postawcie na sprawdzone miejsce. Poczytajcie wcześniej opinie w internecie i zapiszcie się do najlepszego instruktora.

4. Oprawa sceniczna

Pierwszy taniec symbolizuje początek wspólnej drogi, dlatego spraw, aby ten symbol był owiany magią.

Piękna choreografia i muzyka są kluczowe, jednak jest coś jeszcze o co warto się zatroszczyć – sceneria. Kiedy oprawisz tę niezwykłą chwilę w magiczne tło, sprawisz, że dla rodziny i przyjaciół będzie niezwykłym przeżycie być widzem waszego pierwszego i zapamiętają go na bardzo długo.

Taniec w chmurach

Kłębiący się dym nad parkietem nada twojemu tańcu lekkości i romantycznego klimatu. Obłoki białego dymu, niczym delikatne chmurki będą Was otulać podczas wspólnego tańca, a goście odczują wrażenie jakby oglądali scenę z baśni. Wasz fotograf i kamerzysta otrzymają niesamowitą scenerię do kadrów. Zdjęcia i nagranie wyjdą cudownie, a wy otrzymacie uwieczniony w sposób niezwykły wasz pierwszy taniec jako mąż i żona.

Do praktycznych funkcji ciężkiego można zaliczyć umiejętność kamuflażu drobnych potknięć, które mogą się wydarzyć z powodu stresu. 🙂

Fontanny sceniczne

To bardzo efektowna dodatek. Bajkową atmosferę mogą na chwilę przerwać strumienie iskrzących zimnych ogni, najlepiej podczas refrenu, w którym wykonujecie obrót. Zachwyt gości i brawa, które w tym momencie na pewno usłyszycie są bezcenne.

Napis LOVE

Pięknie podkreśli waszą miłość i romantyczny charakter tańca.

5. Buty taneczne 

W szpilkach, w których przemierzycie drogę do ołtarza prawdopodobnie będzie najważniejszy dla Ciebie ich wygląd, tak w przypadku butów do pierwszego tańca musi być wygoda! Warto zainwestować w buty na zmianę, a czy będą to buty taneczne, czy buty ze zwykłego sklepu obuwniczego to już zależy od Was.

Ja kupiłam na allegro złote buty taneczne z niskim, grubym obcasem, zamszową podeszwą (aby nie ślizgać się po parkiecie). Sprawdziły się nie tylko do pierwszego tańca, ale również po północy, kiedy moje stopy były już obolałe od kilku godzinnej zabawy z gośćmi na parkiecie w ślubnych, złotych szpilkach. Dzięki temu nie musiałam przesiedzieć drugiej połowy wesela (w moim przypadku balerinki nie wchodziły w grę, ponieważ moja suknia była do samej ziemi i gdybym zamieniła szpilki na płaski obcas, wszyscy stawaliby mi tkaninę).

Ps. Warto przynosić ze sobą wysokie buty na lekcje tańca, żeby przyzwyczaić się do wysokości obcasa, ponieważ ciężar ciała inaczej się rozkłada i kobiety mają inną równowagę. Dla partnera wysokość partnerki w szpilkach robi również różnicę.

Mam nadzieję, że przydadzą się Wam moje rady i wskazówki, dzięki czemu będziecie mogli się lepiej przygotować się do waszego tanecznego debiutu jako mąż i żona 🙂

Instagram has returned invalid data.