Karola and her photos • 1.12.2017

Pożegnanie jesieni. Złote kadry z Ogrodu Saskiego.

Nadszedł ten czas, kiedy ze smutkiem będę żegnać najbardziej kolorowy okres natury. Teraz wszystkie barwy jesieni przykryje biel, bo Królowa Śniegu intensywnie rozpoczęła przygotowania do zimy. Wczorajszej nocy płatki śniegu tak pięknie połyskiwały w świetle latarni, a tego poranka z kubkiem malinowej herbaty w ręku wyszłam na balkon i miałam wrażenie, że przeniosłam się do innej krainy. Krajobraz tak bardzo różni się od wczorajszego widoku za oknem. Wszechobecny biały puch, widzę jak otula gałęzie drzew, zmienia kolory dachów, ukrywa przed naszym wzrokiem zieleń traw. Moją twarz muska chłodny wiatr. 

Zachwycona gamą tych wszystkich czynników, które tworzą zimowy pejzaż w moim mieście przypominam sobie, aby wziąć ostatnie dwa łyki porannej herbaty i przygotować się do wyjścia. Nowy miesiąc będzie miał odmienny charakter od swojego poprzednika. Spokojne, długie wieczory odejdą w zapomnienie, a ich miejsce zastąpi precyzyjna praca z pęsetami do stylizacji rzęs. Obraz pierwszego dnia grudnia malują nam miliony płatków śniegu, szron zdobi szyby w piękne wzory, jednak chciałabym z Wami wrócić jeszcze na krótki moment do jesieni nasyconej ciepłymi barwami, chcąc tym samym definitywnie zakończyć temat zołtej poryw mojej wirtualnej przestrzeni. Nieprzewidziany natłok obowiązków w październiku w połączeniu z tygodniem szkockiej przygody w pierwszej połowie listopada doprowadził do wielkich zaległości na moim blogu. Sytuacja wygląda tak, że moją miejscowość zdążyła pochłonąć biel śniegu, zanim opublikowałam dla Was wszystkie efekty fotograficznych spotkań z Moniką, a przecież udało się Nam uchwycić tyle odcieni i czaru jesieni.Wspominałam już niejednokrotnie, że Warszawę najbardziej cenię za możliwości, które oferuje młodemu człowiekowi. Możliwość rozwoju i awansu we własnym zawodzie, do którego wiedzę na studiach zdobywamy latami i nie mamy poczucia, że był to zmarnowany okres naszego życia. Poznaje na warszawskich terenach bardzo kreatywnych ludzi potrafiących zamienić swoją pasję w bardzo dobrze prosperujący biznes, tu każdy pomysł na zawodową przyszłość ma szansę powodzenia, nie jest z góry skazany na porażkę. W mojej małej mieścinie jest zupełnie inaczej, tu nikogo nie widzi widok ludzi z tytułem magistra za kasą sklepową, bo u nas ilość miejsc pracy na godne stanowisko naszego wykształcenia jest ograniczona, a o dostaniu posady często decydują znajomości. Tak! Za to chyba najbardziej doceniam Warszawę, za szereg perspektywy na lepsze jutro. Jednak pokochałam naszą polską stolicę za zupełnie “coś” innego.Obdarzyłam Warszawę szczerym uczuciem miłości za jej zielone oblicza – parki. Z pewnością to wina mojego Podróżniczego Ducha, zielone przestrzenie działają na mnie w sposób niezwykły, dokładnie tak samo, kiedy udaje się w  zagraniczną wyprawę. Mam poczucie oderwania się chaotycznej, walczącej z czasem rzeczywistości, aby móc podziwiać piękno oferowane przez Matkę Naturę. W dobie szybko rozwijających się technik komunikacyjnych i pogoni za materialnymi, drogimi uciechami przyroda (nawet ta stworzona przez człowieka jak w przypadku parków) jest i będzie najcenniejszym dobrem.

Warszawska cisza znalazła sobie schronienie na małych enklawach zieleni z dala od zgiełku miasta, zatłoczonych ulic, pośpiechu. Tutaj słowo “zwolnij” wydaje się być tak oczywiste, niczym świeżo parzona herbata w jesienny wieczór. Moim modowym ulubieńcem sezonu był Stradivarius i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że gdybym miała większe finansowe możliwości wykupiłabym połowę jesiennej kolekcji. Całą stylizację ze zdjęć stworzyłam w oparciu na ubraniach tej marki, a miejscem sesji był po raz drugi Ogród Saski.

Pamiętam jak kilka miesięcy temu, ubrana w zwiewną sukienkę pozowałam w pełnym słońcu wśród zieleni traw i kwiatowych kompozycji. Tym razem niebo pokryła ciemna powłoka chmur, dróżki kolorowały żółć i brąz liści, a posągi zdawały się kryć w sobie tajemnicę.

Stylizacja – Stradivarius

Buty – Renee

Zdjęcia – Monika Chylak

 

Share on Facebook58Pin on Pinterest0Share on Google+0Tweet about this on TwitterPrint this pageEmail this to someone