Karola and her books • 5.12.2016

Recenzja książki „Sekrety urody Koreanek” Charlotte Cho

Sekrety urody koreanek - recenzja ksiązki

Jeśli czytaliście moje wcześniejsze wpisy, to już wiecie o mojej mani dbania o cerę i zamiłowaniu do kosmetyków pielęgnacyjnych. Dlatego na widok książki zza szyby księgarni o tytule „Sekrety urody Koreanek” sprawił, że nie mogłam przejść obojętnie. Moją ciekawość pogłębiła oprawa lektury. Uwielbiam dziewczęce detale, a okładka w odcieniu pudrowego różu z słodką Koreanką spotęgował zamiar zakupu. Bez zastanowienia weszłam do środka i poprosiłam o elementarz pielęgnacji z wystawy.

Książka jest napisana w formie pamiętnika autorki, przez co treść czyta się niezwykle lekko, przyjemnie i przez co nie jest typowym poradnikiem spisanych zasad i formułek. Bohaterka w pierwszym rozdziale przybliża nam swoją postać, opisuje swoją przeprowadzkę do Korei Południowej, swój wcześniejszy brak przywiązania do dbania o cerę, błędy pielęgnacyjne, charakteryzuje stan swojej skóry twarzy na początku pobytu w Seulu.

Wychowana w Kalifornii Charllote szczycąca się swoją opalenizną i makijażem, z wiedzą zdobytą z kolorowych magazynów doznaje kulturowego szoku po przyjeździe do Seulu. Charlotte szybko zorientowała się, że zamieszkała w kraju, gdzie pielęgnowanie cery nie jest zestawem zwykłych czynności – to część seulskiej kultury i stylu życia. Przedstawiciele obu płci dbają o cerę nie tylko za pomocą produktów, ale również poprzez: instalowanie w pomieszczeniach nawilżaczy powietrza, regularne popijanie herbat antyoksydacyjnych oraz nieustanne osłanianie skóry przed promieniami słońca.

Im dłużej trwał pobyt Charlotte  w ojczystym kraju jej przodków, tym lepiej poznawała koreański sposób myślenia i zwyczaje pielęgnacyjne mieszkańców. Tutejszy kanon piękna oczarował bohaterkę poradnika, a magia pielęgnacji stała się jej pasją.

Recenzja książki „Sekrety urody Koreanek” Charlotte Cho

W swojej książce Charlotte tłumaczy czytelnikowi 10 zasad koreańskiego rytuału pielęgnacyjnego. Zdradza listę swoich ulubionych kosmetyków. Autorka umieściła rady w różowych ramkach, wypowiedzi osób związanych z firmami kosmetycznymi. Poświęca cały rozdział o filtrach i podkreśla ich znaczącą rolę dla stanu skóry. Opisuje specyfikę K-SPA.

Sekrety urody koreanek - recenzja

Sekrety urody Koreanek to świetna lektura zwłaszcza dla nastolatek. W okresie dojrzewania dziewczyny najbardziej walczą z uciążliwym trądzikiem. Zamiast usilnie zakrywać zaskórniki korektorami i warstwami fluidu, powinny poszukać pomocy w produktach do pielęgnacji. Nastolatki często sięgają po produkty wysuszające, aby zniwelować nadmierną produkcję sebum. Prosto pisana książka trafiłaby do młodszych czytelniczek, wypunktowane 10 zasad nauczyłoby je prawidłowej pielęgnacji, a zamiast dążyć do matowego efektu skóry, poznałyby zalety cery z połyskiem w stylu chok chok.

Sekrety urody koreanek - książka

Ten egzemplarz zdecydowanie różnił się od moich akademickich podręczników do kosmetologii i farmakologii skóry, do których zaglądałam w szkolnej bibliotece. Co wniosła w ta pozycja do mojej codziennej pielęgnacji? Skłamałabym, gdybym napisała, że za jej przyczyną diametralnie zmienił się mój sposób dbania o skórę. Na studiach nauczyłam się jak zatroszczyć się o dany typ cery i poznałam potrzeby swojej. Z dziewczynami wykonywałam wiele zabiegów kosmetyczny, więc etapy pielęgnacji nie są mi obce. Natomiast przykład Charlotte uświadomił mnie, że porcelanowa cera Koreanek, to nie efekt dobrych genów. Bohaterka książki jest pełnej krwi Koreanką, jednak lata pielęgnacyjnych zaniedbań odwdzięczyły się buzią z trądzikiem i szarym odcieniem. Niestety… po przeczytaniu tej książki po raz kolejny ucierpiał mój skromny budżet. Nie potrafiłam się oprzeć, aby nie zamówić polecanych w książce nieznanych mi kosmetyków. Najbardziej zaciekawiły mnie produkty z mucyną ślimaka i od nich zaczynam moją przygodę z koreańśkimi markami.

Przemiana z kalifornijskiej Charlotte, której wyznacznikiem piękna była opalenizna i mocny makijaż, a znakiem rozpoznawczym był trądzik w kobietę zachwycającą swoją nieskazitelną cerą. Historia autorki jest naprawdę inspirująca i szczerze zachęcam do zapoznania się z tym bestsellerem.

Sekrety urody koreanek - recenzja ksiązki

Share on Facebook5Pin on Pinterest0Share on Google+0Tweet about this on TwitterPrint this pageEmail this to someone