Karola and her travels • 19.06.2017

Sztokholm bez noclegu plus przydatne informacje

Sztokholm bez noclegu plus przydatne informacje

Poznałam stolicę Szwecji bez snu, bez odrobiny wygód, bez odpowiedniej ilości gotówki potrzebnej do tej wyprawy, ze strachem w sercu powstałym po pierwszym zamachu w Sztokholmie, a chłód powietrza niosący ze sobą śnieg również nie był naszym sprzymierzeńcem. Rude towarzystwo (rudamowi) było świadkiem pojawienia się w moich oczach szczęścia na skutek spełnionego marzenia, którym było poczynić pierwsze kroki na skandynawskich terenach. Dodatkowo zostałam obdarzona zaufaniem przez moją towarzyszkę podróży, dlatego weszłam w rolę przewodnika naszej wyprawy odpowiedzialnego za jej powodzenie. Niepoliczalna ilość wspomnień, przygód i początek nowej, pięknej znajomości zrekompensował trud zwiedzania zakątków Sztokholmu <3

 

Jednak zacznijmy od początku, zapraszam na dalszą część wpisu.

 

Bilety lotnicze i transport z lotniska

Sztokholm bez noclegu plus przydatne informacje

Najtańsze bilety do stolicy Szwecji oferują linie lotnicze Ryanair z miasta Gdańsk. Zabukowałam bilety z około dwumiesięcznym wyprzedzeniem (wtedy jeszcze nie wydarzyła się ta okropna tragedia z 7 kwietnia, w przeciwnym wypdaku nie wiem, czy bym się zdecydowała na ten kierunek) za jedyne 78 złoty w obie strony od osoby. Samolot po godzinnym spacerze w chmurach wylądował na lotnisku Skavsta oddalonym od centrum Sztokholmu o około 100km. Po odebraniu bagaży (my miałyśmy tylko podręczny) i opuszczeniu hali przylotów w kasie na lotnisku lub automacie kupimy bilety na autobus przewoźnika Flybussarna. Dowóz pasażerów do centrum Sztokholmu przez kierowcę również jak przelot zajmie około godziny i kosztuje około 130 zł w obie strony (278 koron).

 

Rudy Roczek

Rudy roczek

Pomimo, iż wylot był z Gdańska z lotniska Wałęsy Dzień, przed wylotem moje współrzędne geograficzne powędrowały zupełnie w przeciwnym kierunku. W Warszawie z Darią miałyśmy mały powód do świętowania. Święto, którego nazwa zapisała się pod nazwą Rudy Roczek ma swoją oddzielną kartkę w naszych kalendarzach. Instagramowy profil mojej koleżanki uzyskał pełne 365 dni swojego istnienia w sieci. Po udanej sesji z Moniką w Łazienkach Królewskich znalazłam się w Złotych Tarasach i zajadałam się najpyszniejszym deserem jakim jadłam w życiu. Naleśniki z lodami i wiśniami z Słodko i Słono. Nawet nie chcę wiedzieć ile ta porcja słodkiego smaku miała kalorii. Takim smacznym akcentem rozpoczęłyśmy celebrowanie Rudego Roczku, a dalsze świętowanie miało miejsce na Krakowskim Przedmieściu,a po nocy już po drugiej stronie Bałtyku.

Sztokholm bez noclegu plus przydatne informacje Sztokholm bez noclegu plus przydatne informacje

Ubezpieczenie podróży

Po słodkim początku świętowania Rudego Roczku musiałyśmy załatwić jeszcze ostatnią formalność związaną z wyjazdem. Często przed nową wyprawą po marzenia czytam blogi z przydatnymi poradami typu “jak tanio zwiedzić dane miasto”, “ciekawe miejsca”, “informacje ogólne i dziwi mnie fakt, że nikt nie wspomina o ubezpieczeniu podróży. Ja osobiście uważam, że jest to niezwykle istotne. Nikomu nie życzę, aby dane mu było wykorzystać moc wykupionej polisy, lecz gdyby scenariusz podróży przewidywałby najgorsze zakończenie, jeden wykupiony wcześniej kawałek papieru uchroni Nas przed wysokimi kosztami leczenia i zapewni udzielenia pomocy przez szwedzką służbę zdrowia. Biorą pod uwagę, że ceny panujące w Sztokholmie są nie należą do najniższych (Przykłady: kanapka w BurgerKingu 50zł, kawa 30 zł), to aż strach pomyśleć jaki szpital wystawiłby rachunek za koszty leczenia.

 

Ceny

Ceny niestety mogą trochę wyczerpać finansowo posiadacza pracy na polskim etacie z najniższą krajową, ponieważ. Szwecja jest jednym z najdroższych państw w Europie, a Sztokholm z kolei jednym z najdroższych miast.. Tak jak spokojnie każdego podróżnika stać będzie na bilety z Gdańska, tak już sam transfer z lotniska do centrum Sztokholmu kosztuje 278 koron w obie strony.

W Szwecji walutą jest korona szwedzka (SEK), której kurs wynosi aktualnie 0,48 zł.

Przed odwiedzeniem tego kraju warto wcześniej zapoznać się z cenami i przygotować się na wszystkie możliwe wydatki. Ja podam Wam kilka przykładów, które zapamiętałam:

  • Kawy, ciastka , czy przekąski to koszt 20 SEK
  • Obiad w dobrej restauracji – 250 SEK
  • Piwo w restauracji – 50 SEK
  • Hambuger w BurgerKingu 110 SEK
  • Skorzystanie z łazienki w centrum handlowym czy dworcu – 5 SEK
  • Śledź w kanapce – 60 SEK
  • Sandwitch – 50 SEK

 

Noclegi

Niestety w tej kwestii Wam nie pomogę, ponieważ ja z Darią byłam tam, tylko na jeden dzień i postanowiłyśmy zaoszczędzić trochę w tej skandynawskiej wyprawie i zrezygnować z ciepłego łóżeczka, tylko przetrwać noc na lotnisku. Musicie jednak wiedzieć, że autobusy z Flybussarna znają rozkład lotów i z około 2-3 godzinnym wyprzedzeniem. Warto z tego powodu sprawdzić odjazdy autobusów, aby niepotrzebnie tracić czas na czekanie, tym bardziej, że o godzinie 20:00 restauracje, centra handlowe, kawiarnie są zamykane! O godzinie 1:00 zostaje zamknięty nawet dworzec, a widok turystów z walizkami nie wiedzących co mają z sobą zrobić był dla mnie niewiarygodny! Wyobrażacie sobie, żeby w Warszawie taka sytuacja miała miejsce? U nas w stolicy podróżnicy czekając na swój pociąg bądź autobus na dworcu centralnym mogą spokojnie liczyć na gorącą kawę i przekąski np. w całodobowych Costach Coffee. Gdybyśmy jednak zdecydowały się na dłuższy pobyt, na pewno noclegi zamówiłabym nam pokoje na booking.pl.

 

Sztokholm

Sztokholm bez noclegu plus przydatne informacje

Stolica kraju wikingów położona na 14 wyspach, które łączą ze sobą mosty, oblewana słonymi wodami Bałtyku i jeziora Malaren. Samo geograficzne położenie dostarcza odbiorcy fenomenalne widoki, miasto nie zniszczone przez żadne wojenne rozrachunki, budowle zachowane pierwotnym stanie z historycznym urokiem. Gdyby nie współczesne elementy dookoła można byłoby odbyć podróż w czasie. Namacalna historia na każdym kroku.

Sztokholm bez noclegu plus przydatne informacje

Metro

To co najpiękniejsze skrywa w sobie Sztokholm znajduje się pod jego powierzchnią ziemi. Kolorowe stacje metra bez jakichkolwiek “poprawek” obywateli, czyste, piękne, niezniszczone,  pełne rzeźb,wydrążone w skałach ściany ozdobione są malowidłami, a każdy peron nawiązuje do konkretnej tematyki. Nic dziwnego, że nosi miano “najdłuższej na świecie galerii sztuki”.

Dla nas sztokholmskie metro nie było rozpatrywane w kategorii środka komunikacji miejskiej, tylko jako główna atrakcja turystyczna. Bilet 75-cio minutowy zdecydowanie wystarczy na podziwianie najciekawszych stacji, za który zapłacimy około 15zł. Czas oczekiwania na następną podziemną kolej w zupełności wystarczy na zwiedzanie i sfotografowanie wnętrza skalnych stacji.

 

Kungsträdgården

Kungsträdgården - Sztokholm (6) Kungsträdgården - Sztokholm (6) Kungsträdgården - Sztokholm (6) Kungsträdgården - Sztokholm (6) Kungsträdgården - Sztokholm (6) Kungsträdgården - Sztokholm (6)

Solna Centrum

T- Centralen

Stadion

 

Glam Stad

 

Starówka to zdecydowanie dusza miasta. Okalana wodą i piękną, historyczną architekturą. Każda uliczka, każda kamieniczka ma się wrażenie , że skrywa w sobie odrębną historię..Nie ucierpiała w żadnej wojnie, urzeka detalami na historycznych budynkach i skrytą pomiędzy nimi magia gromadzoną przez lata.

Storgard

 

Pałac królewski

 

Spacerując po Glam Stad między starymi kamienicami liczącymi sobie kilkaset lat prędzej, czy później natrafimy na Pałac królewski, przed którym codziennie o 12:15 odbywa się uroczysta zmiana warty (niestety nas ta atrakcja ominęła, ponieważ w centrum byłyśmy po 13).

 

Okolice portu

Fika

“Szwedzki obyczaj mający charakter instytucji społecznej. Oznacza przerwę w pracy lub innej działalności w celu wypicia kawy lub innego napoju z przekąskami w towarzystwie znajomych, przyjaciół lub rodziny. Ta tradycja ma wielkie znaczenie dla Szwedów, bowiem Szwecja jest jednym z największych konsumentów kawy na świecie.”

Tak interpretuje Wikipedia, to śmiesznie brzmiące słówko. Wiedząc o tym zwyczaju, nikogo więc nie zdziwi mnogość kawiarni, z których ma się wrażenie, że uliczki są wręcz z nich skonstruowane. Znajdują się tak blisko siebie, jednak żadna z nich nie może narzekać na brak klientów, bo przerwa w pracy należy się bez wyjątku każdemu. Sztokholm naprawdę ma zapach świeżo parzonej kawy.

Pierwsze spotkanie

Instagram jest dla mnie źródłem niezliczonych inspiracji i ludzi, którzy tak umiejętnie wprowadzają do swojego życia trochę niezwykłości przez drobne detale, podróże, książki. Wśród tych wszystkich profili znalazłam wiele interesujących osób, z którymi nawiązuję rozmowy. Nie sądziłam jednak nigdy, że któraś z internetowych znajomości będzie miała szansę spotkania swoich autorów wiadomość, a tym bardziej, że odbędzie się to za granicami Polski! Poznałam cudowną Natalkę, która jest posiadaczka tak wspaniałej historii życia, której wysłuchałam z ogromnym zainteresowaniem. Podziwiam ją przede wszystkim za odwagę. Spotanie naszej trójki przebiegło w tak wspaniałej atmosferze, przy aromacie kawy unoszącej się w kawiarni galerii handlowej. Każdej z nas przychodziła nowa myśl do wygłoszenia, że przez nasze gadulstwo i niechęć zamienienia o przyjemnego lokalu na mroźne powietrze wybiła godzina zamknięcia museum Vasy. Gdy śnieg i wiatr ustał Natalia oprowadziła nas po ominiętej przez nas części Sztokholmu.

Powrót

Odkąd moja praca przerodziła się w moją pasję, a resztę obowiązków nadrabiam późno w nocy, nawet mojego narzeczonego zdziwiła moja dziesięciogodzinna przechadzka po krainie pięknych snów po powrocie .Wyprawa do Sztokholmu  była najkrótsza w mojej skromnej podróżniczej historii, ale najbardziej intensywna. Nie spałam od poniedziałku rana do wieczora środy ! Zamiast od razu po powrocie pogrążyć się w głębokim śnie, ja jeszcze wykleiłam jedną parę oczu i dopiero poszłam spać, uwierzycie ? Przyznaje… Stylizacja rzęs przybrała już dawno formę nałogu plus niechęć zawiedzenia stale odwiedzającej mnie dziewczyny  stworzyły silną drużynę , z którą nie potrafię wygrać. Jedno jest pewne nigdy tak nie doceniłam wygody swojego łóżka jak po tych godzinnych drzemkach w fotelach pociągu czy samolotu. Wiecie, że na drugi dzień wypiłam nawet filiżankę kawy ! Tak ! Płyn o najbardziej paskudnym smaku w moim mniemaniu, jednak oswajając się z jego zapachem w Sztokholmie, gdzie kawiarnie są wręcz swoimi sąsiadkami dałam mu szansę… Niestety był bezradny dla potrzeb mojego organizm odczuwającego intensywność skandynawskich dni poprzedzających mój dzień pracy.

 Majowe anomalia pogodowe w postaci śniegu uprzykrzały mi odkrywanie piękna skandynawskiej stolicy. Uciekając przed silnym wiatrem z szalejącym na nim śniegiem, który dopadł naszą dwójkę podczas penetrowania starego miasta, kompletnie wyleciało mi z głowy odszukać najmniejszy pomnik świata, przeczekując najgorszą wichurę w towarzystwie Natalii czas mijał tak przyjemnie, że po zbyt późnym wróceniu uwagi na godzinę, zorientowałyśmy się, że musem Vasa niedługo zostanie zamknięte, a oglądanie skansenu w tym chłodzie nie sprawi mi przyjemności. Mam nadzieję, że kiedyś tu wrócę i nadrobię zaległości.

Share on Facebook11Pin on Pinterest0Share on Google+0Tweet about this on TwitterPrint this pageEmail this to someone

  • Przepiękne zdjęcia i widoki. 🙂

  • Świetne cenne informacje to prawda, że na każdym dworcu PKP w Polsce można liczyć na kawę w przerwie jak również na kanapeczkę. Ceny… no faktycznie są kosmiczne 🙂 Cieszę się, że mogłaś spędzić tak wspaniale czas z RUDZIKIEM ii Natalią <3 Ślę może miłości :* :*