Karola and her lifestyle • 5.11.2017

Think Love Juices and Vegan Food – urocze miejsce na jesienne dni

Cudownie jest pogrążyć się w jasnej, przytulnej przestrzeni z pastelowymi poduchami, gdzie aromatyczne opary świeżo parzonej herbaty i smażonych pancaków od rana wypełniają pomieszczenie. Szczególnie teraz, kiedy na dworze niebo pokrywa gruba, ciemnoszara warstwa chmur, wiatr jest głośniejszy od moich myśli i dostrzegam smutek ogołoconych z różnobarwnych liści drzew.

Październik, który maluje otoczenie najpiękniejszymi odcieniami złota, czerwieni i brązu ma dosyć słabego następce, listopad lubuje się w szarościach, a my przez jego upodobania trochę popadamy w przygnębiające nastroje. Każdy na swój sposób walczy ze swoim samopoczuciem w tym przedostatnim miesiącu roku. Dla jedynych zbawieniem będzie dobra książka pełna pięknych słów, innych w dobry humor wprawi film o zabawnej fabule. Moim ostatnim lekarstwem w walce z brakiem pozytywnej energii jest odkrywanie nowych miejsc.

Pewnego dnia tej jesieni spacerując po ulicy francuskiej natknęłam się na  uroczą knajpkę o słodkiej nazwie Think Love Juices. Nowe gastronomiczne odkrycie już po pierwszej wizycie wpisało się do mojej listy najsmaczniejszych punktów w Warszawie. W smaczny i zdrowy sposób uciszyłam moje pierwsze tego dnia pomruki żołądka, a mój organizm dostał zastrzyk pozytywnej energii o poranku.  Góra pancaków z owocami sezonowymi i filiżanka zielonej herbaty tworzyły moje śniadanie. PRZEPYSZNE ŚNIADANIE!

Restauracja jest naprawdę małych rozmiarów, jeśli dobrze pamiętam w środku jest zaledwie pięć stolików, ale ze względu na jasne ściany i duże okna, przez które wpada dużo wiązek światła, zyskuje na poczuciu dodatkowej przestrzeni przez jej gości. Złoty napis na ścianie będący logiem lokalu, pastelowe poduchy, kwiaty i lampiony na dworze tworzą uroczy, słodki klimat tego miejsca. Kameralne miejsce na lunch we dwoje.

Właścicielką restauracji jest Anna Jagodzińska, która zachwyca swoją urodą i sylwetką, robi kampanie dla największych domów mody jak Louise Vuitton, a także ma na swoim koncie ma w posiadaniu kilka okładek największych magazynów modowych ( największy sukcesem zdecydowane jest Vogue!). Jak przystało na modelkę, promuje zdrowy tryb życia, dlatego w menu jej lokalu znajdziemy same dietetyczne i wegańskie propozycje na swój posiłek, herbaty, owocowe koktajle, świeżo wyciskane soki. Warto też wspomnieć, że jadłospis zmienia się w zależności od sezonu, dlatego składniki są zawsze świeże i najwyższej jakości.

Nic nie psuje mi bardziej odbioru danego obiektu gastronomicznego niż ludzie zachowujący się, jakby ”pracowali za karę”. Przemiła, uśmiechnięta obsługa jest zdecydowanie wielkim atutem, który jestem w obowiązku podkreślić, a kelner pozwolił mi zrobić nawet zdjęcia! Dzięki temu mogłam nie tylko opisać Wam to przecudowne miejsce, ale także w pełni pokazać wnętrze. Dla osoby prowadzącej bloga, to niezwykła radość.

W dni pełne słońca możemy zasiąść przed lokalem w otoczeniu pastelowy kwiatów w doniczkach, lampionów, białych stolików i krzesełek.

Lokal pełen zalet, jednak ceny nie należą do najniższych. Za swoje zamówienie zapłaciłam 65 złoty! Za naleśniki, herbatę i smoothie na wynos. Przyznam szczerze, że to było moje najdroższe śniadanie w całym moim krótkim życiu ! Jednak porządna porcja witamin nasyciła mnie na długie godziny. Propozycje z kart w restauracjach na ulicy francuskiej rządzą się swoimi prawami i cennikiem.

Po opuszczeniu malutkiego Think Love Juices z kubkiem jagodowego smoothie, nabyłam nowy pakiet pozytywnej energii rozpoczynający mój dzień. 

 

 

Share on Facebook43Pin on Pinterest0Share on Google+0Tweet about this on TwitterPrint this pageEmail this to someone