Karola and her travels • 13.03.2020

Most Karola (Karlův most) wczesnym porankiem.

Uwielbiam poznawać miasto, kiedy dopiero budzi się do życia. Ulice są jeszcze puste, nie dokucza hałas turystycznego zgiełku i  samochodów.  Delektować się widokiem najpiękniejszej architektury bez obecności tłumów, niestety miejsce do którego się wybrałam tego dnia nie mogło mi zagwarantować takiego rodzaju turystycznego luksusu.

Będąc w Pradze można odnieść wrażenie, że to miasto nigdy nie śpi. I nawet krótko po zmroku, gdy pierwsze promienie słońca dotykają kamiennego bruku mostu, oświetlają potężne gotyckie wieże na obu jego krańcach, Most Karola nie jest opustoszały.

Most Karola fascynuje i zachwyca nie tylko turystów, ale także grupę do której należą malarze dający jego wyraz w swoich dziełach oraz fotografów łapiących enigmatyczny czar budowli w kadrach.

Sylwetka Zamku Praskiego w tle, wieże, rwąca Wełtatwa i rzędy barokowych rzeźb po obu stronach sprawiają, że Pary Młode chcą mieć tutaj swoją sesję małżeńską. Na naszym wyjeździe byłam tu z koleżanką każdego poranka i za każdym razem wydziałyśmy kilka par pozujących nowożeńców (głównie Azjatów).

Spacer po Moście Karola w biały, mroźny poranek

Był lodowaty poranek, mgła unosiła się nad rzeką i utrudniała widoczność na panoramę, a ja przeklinałam się w myślach, że na swoją stylizację do zdjęć wybrałam sukienkę i cienką kurtkę.  Słońce dopiero co, pierwszymi promieniami omiatało most i wieże, a chłód nie dawał za wygraną. Turyści prawdopodobnie przewracali się w łóżkach na drugi bok, tylko ja i zaspani mieszkańcy opatuleni w ciepłe kurtki szybko przemykali ulicami.

Kiedy zmarznięte dotarłyśmy na most, ku naszemu zaskoczeniu dostrzegłyśmy pierwsze spacerujące grupy.  Po raz kolejny potwierdza się moja teza – Praga naprawdę nigdy nie śpi.

Odwiedzający podziwiali galerię barokowych rzeźb zdobiące balustradę mostu. Figury z końca XIV wieku przedstawiają cesarza Karola IV, jego syna Wacława IV oraz trójkę świętych – Wita, Wojciecha i Zygmunta, ale to nie one stanowią odpowiedź na pytanie dlaczego to miejsce jest tak popularne. Most jest położony w samym sercu turystycznej Pragi, łączący Stare Miasto z dzielnicą Mala Strana (udostępniony tylko dla ruchu pieszego z darmowym wstępem). Dodajmy do tego przepiękne widoki na Stare Miasto i na Hradczany z Zamkiem Praskim, a wyjaśnienie zagadki nasuwa się same. Dla mnie jednak tutaj najpiękniejsza jest konstrukcja wież po obu brzegach mostu.

Wieże mostowe pełniły dawniej funkcje obronne. Dzisiaj są dodatkową atrakcją dla turystów, którzy za opłatą (ok. 50 Koron), mogą wspiąć się na ich szczyty, z których rozpościera się piękny widok na most, Wełtawę i bajkową architekturę Starego Miasta oraz Hradczan.

Dotyk królewskiego psa przyniesie szczęście

W cokole posągu świętego wmurowano dwie tablice. Pierwsza w nich przedstawia scenę utopienia św. Jana Nepomucena w Wełtawie. Według legendy zazdrosny o żonę król Wacław IV próbować wyciągnąć informacje od kapłana Jana Nepomucena (spowiednika dworu),  jakimiż to grzechami podzieliła się z duchownym królowa Zofia Bawarska. Kiedy ksiądz zasłonił się tajemnicą spowiedzi, wściekły monarcha poddał go licznym torturom, by wycisnąć z niego prawdę. Wymęczony spowiednik wyjawił grzechy jedynie królewskiemu psu, a za swoje oddanie Bogu i królowej zapłacił najwyższą cenę. Jan Nepomucen został za karę zrzucony z mostu do rzeki Wełtawy na rozkaz króla Wacława IV. Pośmiertnie okrzyknięty świętym i orędownikiem powodzian.

Druga tablica przedstawia scenę spowiedzi królowej Zofii u św. Jana Nepomucena oraz słynnego królewskiego czworonoga. Dotknięcie wizerunku psa działa standardowo, ma nam zapewnić szczęście w życiu i powrót do Pragi. Dlatego przed tablicami zobaczymy zawsze wianuszek turystów.

Most Karola miejscem pełnym tłumów, handlu i kuglarzy

Ze względu na wspomnianą wyżej popularność i dostępność, most przeżywa nieustanne oblężenie turystów niezależnie od sezonu. Dodatkowo, na moście urzędują kuglarze, artyści, żebracy i handlarze pamiątek z wizerunkiem czeskiej stolicy.

Most upatrzyli sobie amatorzy łatwego zarobku. Liczba osób żebrzących jest stosunkowo duża biorąc pod uwagę długość mostu, nie mniej jednak odnoszę wrażenie, że niewiele z tych osób faktycznie jest w trudnej sytuacji życiowej (widać to szczególnie w niezniszczonych dłoniach i twarzach, w czystych ubraniach). Na szczęście nie są one nachalne ( w porównaniu np. do namolnych sprzedawców selfiesticków w Mediolanie). W żaden sposób nie naprzykrzają się spacerującym turystom. Po prostu siedzą lub klęczą w ciszy.

Południem most przypomina trochę mały bazar pełen straganów z pamiątkami. Swoje stoiska mają tam również liczni wytwórcy biżuterii i malarze.

Dlatego jeśli chcesz delektować się prawdziwym pięknem i czarem Mostu Karola, skróć swój sen i poświęć jeden poranek na spacer o wschodzie słońca po kamiennym bruku. Ja taki styl podróżowania lubię najbardziej!

Stylizacja

Kaszkiet – Stradivarius

Sukienka – Mohito

Torebka – Renata Corsi

Buty – Renee

 

 

Tagi:

Instagram has returned invalid data.