Karola and her lifestyle, Karola and her wedding • 5.10.2019

Pierwsza rocznica ślubu – ślubne kadry z Rzymu

Data 8.09.2018 ukrywa się w naszych najpiękniejszych wspomnieniach. Przeżyłam dzień bajkowych wzruszeń, wypełniona po brzegi substancją o nazwie szczęcie. Minął już rok od naszego ślubu, a ja mam wrażenie, jakby cała weselna magia, która miała miejsce wydarzyła się zaledwie wczoraj.

 

Tamten rok spełnił kilka najskrytszych marzeń. Wiele wspaniałych podróży, spotkanie z papieżem Franciszkiem i… te najpiękniejsze! Zostałam żoną cudownego człowieka, którego kocham każdą cząstką siebie. Stałam z Arturem przed ołtarzem pośród rodziny, księdza, przyjaciół i Boga, patrząc sobie w oczy w sposób wyjątkowy, składając przysięgę. Powiedzieliśmy sobie sakramentalne ”Tak”. Miłość rozlała się na nasze serca i przenikał duszę. Najpiękniejsze w tej scenie było to, że niczego w życiu nie byłam tak pewna jak tej decyzji.

Niemożliwością jest ubrać miłość w kilka słów, gdyby było to takie proste nie powstałoby o niej tak wiele powieści, piosenek, czy wierszy. Wiem jednak, że przy Nim jestem najlepszą wersją siebie, bo prawdziwie szczęśliwą. Nasze dni są spokojne i pełne rodzinnego ciepła, przełamywane podróżniczymi przygodami i spotkaniami z przyjaciółmi. Jego obecność rozpraszają moje ciemnej myśli. Przy Nim nie boję się walczyć i mówić głośno o swoich marzeniach , bo wiem jak duże mam wsparcie ze strony mojego męża. Projektowanie kolejnych lat wymaga od nas cierpliwości i determinacji. Mamy piękny plan na przyszłość, w którego powodzenie bardzo wierzymy.

Krótko po ślubie wyjechaliśmy na weekend do Paryża, chcieliśmy oddzielić się grubą kreską od rozdziału naszego życia pod tytułem”Przedślubny stres i wir przygotowań do wesela” (tylko Panny Młode wiedzą o jakiego rodzaju stresu mówię 🙂 ). Zabawa w Diseylandzie i zwiedzanie zakątków najbardziej romantycznego miasta dobrze Nam zrobiło, jednak to nie te miasto wybrałam na nasze kadry ślubne.

Rzym roztacza swój urok od setek lat, dla mnie do najpiękniejsze miasto świata i kiedy poznałam je po raz pierwszy, zamarzyłam mieć właśnie tutaj kadry ślubne. Pokazać mężowi miejsca, które w sposób niezwykły zaczarowały moją duszę i skradły cząstkę serca. Cieszyłam się każdą wspólną chwilą spędzoną w zakątkach włoskiej stolicy, to miejsce zawsze wyzwala we mnie całą listę pozytywnych uczuć.

Nie potrafię opisać jak wspaniałe jest uczucie, kiedy po ośmiu godzinach fotograficznych zmagań, widzisz kadry na których się znajdujesz i wiesz, że twój fotograf uchwycił TO lepiej niż Twoja własna wyobraźnia była w stanie narysować. Efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania, z resztą nie po raz pierwszy, bo moja Iza (@Urbaniak_fotografia) ma niezwykły zmysł estetyki.

To zdecydowanie był jeden z moich ulubionych wyjazdów. Przywieźliśmy ze sobą wymarzone kadry i piękne wspomnienia, a z naszej wspólnej podróżniczej listy możemy wykreślić Rzym i skupić na nowych kierunkach.